kregoslup

Kręgosłup jest fajny, pomóż mu.

Jeśli bolą Cię plecy, „łupie Cię w krzyżu”, zauważyłaś/eś, że poruszanie się i codzienne czynności sprawiają że „czujesz” kręgosłup – to wcale nie znaczy że jesteś wyjątkowa/y. Jesteś jedną/ym z wielu i nie jesteś sam/a.

Problemy z kręgosłupem są utrapieniem społeczeństw krajów rozwiniętych. Nawet osiemdziesiąt procent populacji miewa przejściowe bóle pleców, a co piąty człowiek na świecie cierpi na chroniczne problemy z kręgosłupem.

Statystyki mówią, że co trzeci dorosły Polak cierpi na bóle kręgosłupa, a co trzecie dziecko ma wady postawy. Możemy spokojnie stwierdzić, że w każdej polskiej rodzinie znajduje się ktoś, komu kręgosłup, w ten czy inny sposób, dokucza

Często dolegliwości te utrudniają normalne funkcjonowanie i zdolność do pracy oraz powodują zaburzenia snu.

Bóle pleców plasują się na pierwszym miejscu wśród najczęściej występujących dolegliwości

Niepokojące jest to, że skarżą się na nie często już młodzi ludzie, a występowanie tej dolegliwości wzrasta z wiekiem.

Można stwierdzić, bez zbytniej przesady, że nasz kręgosłup nie nadążył za postępem cywilizacyjnym, a tak ulubione przez nas udogodnienia jak winda, schody ruchome, samochód i wygodny fotel to główni wrogowie naszego zdrowia. Do tego wszystkiego dodajmy nadwagę i otyłość jako kolejnych nieprzyjaciół.

W związku z tym rodzi się pytanie, jak możemy uchronić się przed rozprzestrzeniającą się plagą chorych kręgosłupów i wad postawy, skoro nasze życie i postęp cywilizacyjny nie zwracają uwagi na wymagania i potrzeby naszego głównego aparatu ruchu.

Jak zawsze najlepszym rozwiązaniem jest profilaktyka. Nie ma możliwości, żeby leczenie kiedykolwiek było lepsze niż zapobieganie.

Przestrzegając pewnych zasad można ustrzec się przed nadmiernym przeciążeniem kręgów. Nie wymaga to specjalnego wysiłku, a tylko wyrobienia pewnych nawyków, których przyswojenie pozwoli nam żyć w zgodzie z własnym kręgosłupem.

Najprostszym sposobem uzdrowienia naszego kręgosłupa jest przywrócenie jego pełnej ruchomości. Można to zrobić jedynie poprzez ruch. Kręgosłup to nasz główny narząd ruchu. Nieużywany narząd ulega zanikowi – degeneracji. Jeśli choć odrobinę zmienimy nawyki, rozruszamy kręgosłup i namówimy nasz układ oddechowy, żeby wspomagał pracę kręgosłupa ten zrewanżuje nam się najlepiej jak to tylko możliwe – przestanie nam dokuczać!

Artykułów o tym jak i co ćwiczyć jest mnóstwo. Internet przepełniony jest radami profesjonalistów i amatorów. Ale czy z ręką na sercu możesz powiedzieć, że korzystasz z tych ułatwień? Czy rzeczywiście po obejrzeniu na YT pani X lub pana Y prezentujących zestaw ćwiczeń pomagających zwalczyć bóle kręgosłupa wróciłaś/eś do nich? Tydzień później nadal regularnie wykonujesz polecenia i poświęcasz kilkanaście minut dziennie na trening kręgosłupa? Czy pamiętasz kiedy wziąć wdech a kiedy wydech?

Jeśli tak to jesteś wyjątkiem. A wyjątki potwierdzają regułę.  Nie ćwiczyłam/em sam/a do tej pory, nie będę tego robić aż coś, ktoś mnie nie zmotywuje.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zapisanie się na zajęcia ze zdrowego kręgosłupa, które dostępne są już w ofercie każdego klubu fitness.

Ważne żeby klub, atmosfera i prowadzący spełniali Twoje oczekiwania i sprawiali że z każdym dniem będziesz czuł/a się lepiej.

Wystarczy zacząć. Na zajęciach zobaczysz jakie ćwiczenia i jak prawidłowo wykonywać. Możesz brać udział w treningach raz w tygodniu. Resztę tygodnia poświęć na powtarzanie w domu ćwiczeń które wykonywane były na zajęciach. W kolejnym tygodniu przyjdź po nowe inspiracje. Kto wie może sama atmosfera klubu i współćwiczących będzie tak miła, że nawet samo przyjście poprawi Ci humor. Dobre samopoczucie to endorfiny, a to też świetne lekarstwo, nie tylko na kręgosłup. Może zechcesz przychodzić częściej, a może będziesz czuł/a się tak dobrze, że nie będziesz potrzebował/a kolejnych zajęć. W każdej opcji Ty i Twój kręgosłup wygrywacie codzienność bez bólu!